Motyw przewodni – rzodkiewka!

Witajcie po raz drugi! W tym poście motywem przewodnim będzie … rzodkiewka! W tym sezonie można ją spotkać wszędzie, na rynku albo w supermarkecie.Zaprezentuje wam przepis na sałatkę z rzodkiewką ;) / Natalia

Warstwowa sałatka z rzodkiewką

sa_atka_z_rzodkiewk_2                                                               Składniki:

  • 6 jajek
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 250 g żółtego sera
  • 250 g szynki
  • mała puszka kukurydzy
  • 2 pęczki rzodkiewki
  • 5 – 6 łyżek majonezu
  • sól, pieprz do smaku
Wykonanie:
Jajka gotujemy na twardo. Po przestudzeniu ścieramy na tarce o dużych oczkach i  przekładamy do szklanego naczynia ( ładnie prezentuje się). Posypujemy solą  i pieprzem  do smaku. Jako drugą warstwę równomiernie rozprowadzamy majonez. Na to dajemy drobno posiekany szczypiorek. Jako kolejną warstwę układamy kukurydzę, a na to pokrojoną w kostkę szynkę. Ponownie rozprowadzamy cienką warstwę majonezu. Przedostatnim składnikiem jest starty żółty ser. Zwieńczeniem sałatki jest starta rzodkiewka.

Smacznego! :)

Wiosna tuż, tuż!

Już niedługo wiosna więc z tej okazji postanowiła umieścić tu pewien wiosenny zdrowy przepis :) /Natalia

Kopytka ze szpinakiem

kopytka-ze-szpinakiem-89744                                                               Składniki:

1/2 opakowania mrożonego szpinaku (może być też świeży)                                                 70 dag ziemniaków
około 3/4 szklanki mąki pszennej
2-3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka masła
szczypta ziół prowansalskich
1-2 łyżki oleju
sól

Przygotowanie

1. Szpinak rozmrażam, podgrzewając na bardzo małym ogniu. Często mieszam, bo łatwiej go odparować, uważając przy tym, zęby się nie przypalił i nie zmienił koloru. Dodaję pod koniec łyżeczkę masła i płaską łyżeczkę roztartych ziół prowansalskich, by podkręcić nieco jego smak. Masę szpinakową zestawiam z ognia i studzę.
2. Ziemniaki miażdżę tłuczkiem zaraz po ugotowaniu i również odstawiam do wystudzenia.
3. Do ziemniaków dodaję szpinak i miażdżę całość na jednolitą masę (można to zrobić wszystko blenderem). Z masy formuję w garnku księżyc, gdzie mniejsza
i pusta część, przypominająca także księżyc stanowi 1/3 całości. W mniejszy pusty księżyc wsypuję mąkę ( nie zrobiłam zdjęcia, ale możecie zobaczyć to wszystko na filmie) pszenną i ziemniaczaną.
4. Wyrabiam ciasto. W razie potrzeby można dodać jeszcze trochę mąki pszennej, ale nie dużo, żeby kluseczki były mięciutkie po ugotowaniu.

5. W dużym garnku gotuję wodę, którą solę do smaku i dodaję do niej 1-2 łyzki oleju, tak dla lepszego poślizgu, żeby kopytka nie przywierały i nie sklejały się. Na wrzątek wrzucam kopytka i zaraz jak wypłyną i się zagotują, gotuję maksymalnie pół minuty. Wyjmuję jednorazowo dużym czerpakiem, bo są jednakowo ugotowane.Odparowuję i natychmiast podaję. Smacznego!!!